Znowu Nowy Rok…

Znowu Nowy Rok…

Znowu Nowy Rok…

Ale czy My jesteśmy na niego gotowi. Czy dużo się zmieni czy tylko wiek wszystkich naokoło? Tak naprawdę większość zależy od nas. Jeśli podoba nam się nasze życie, to pewnie za wiele nie zrobimy, żeby to zmienić. Jednak większość z nas ma jakieś pragnienia, marzenia. Tylko jak zrobić, żeby one się ziściły? Czy wystarczy tylko marzyć i czekać na cud? Czy jeśli marzę o figurze modelki a właśnie zżeram 24 kawałek ciasta, to mi się to uda? Jasne, że nie. Dlatego wiele osób wyznacza sobie takie przystanki podczas realizowania marzeń. Są to

cele.

Zarówno te długoterminowe, jak i krótkoterminowe. Robimy małe kroczki. Każdy Nowy Rok obfituje w różnego rodzaju życzenia, obietnice i postanowienia. Jak długo te postanowienia przetrwają? Czasami parę godzin (np. rzucanie palenia, zdrowe odżywianie), innym razem kilka dni. Zdarzają się także nieliczni, którym  się udaje! Ale te osoby mają jasno postawiony cel, one go widzą i dążą do niego. Czasami poświęcają coś innego, ale dążą do wyznaczonego celu. A Ci którym się nie udało? No cóż. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. W pewnym momencie dopada nas frustracja, złość na samego siebie, w skrajnych przypadkach może dojść do jakiegoś rodzaju depresji i zaniżonej wartości samego siebie.

Dlaczego

tak się dzieje? Ponieważ Ci, którym się nie powiodło, tak naprawdę nie chcieli tego aż tak bardzo mocno, nie przemyśleli jak ich droga do upragnionego marzenia ma wyglądać. A każdy musi uświadomić sobie, że pod nogami znajdzie się wiele kłód rzucanych zarówno przez innych ludzi (tzw. “wielepów” – wie lepiej), jak i przez własną podświadomość, która ZAWSZE broni Cię przed każdą zmianą. Twój umysł, przywykły do stanu “jest jak jest”, boi się wyjść ze strefy komfortu. A każdy nowy cel niesie ze sobą jakąś zmianę! Więc przede wszystkim musisz nastawić się na to, że będzie trudno :).

Jeżeli

to Cię nie zniechęca, to już mamy połowę sukcesu za sobą. Teraz powinieneś tylko dokładnie sprecyzować sobie ten cel, poświęć na to większą chwilę. Ustaw ten cel główny (np. podwoję swoje dochody do końca roku) i przemyśl jego realizację. Zastanów się co można zmienić, pozapisuj sobie cele krótkoterminowe (np. opracuję budżet domowy i usunę część zbędnych kosztów – styczeń, pozostałe pieniądze zacznę oszczędzać i dobrze inwestować – maj, wykorzystam Kartę Dużej Rodziny i inne programy do robienia tańszych zakupów, poszukam dodatkowej pracy – luty, założę działalność gospodarczą – marzec, sprzedam zbędne rzeczy na OLX, Allegro – kwiecień itd.). Pamiętaj o przeszkodach, ONE ZAWSZE BĘDĄ!!! Ale jeśli codziennie będziesz myśleć o Twoim celu, to na pewno za każdym razem wpadnie Ci do głowy nowe rozwiązanie, motywacja, będziesz po prostu coraz bliżej… A i jeszcze jedno. Pamiętaj, że jest to

Twój cel.

Zawsze możesz poprosić znajomych i rodzinę o pomoc, ale im niekoniecznie na tym będzie zależeć, więc pewnie pozostaniesz sam na placu boju. Być może nikt Cię nie zrozumie. To naprawdę tym lepiej, bo pewnie Twój cel lub marzenie jest na tyle nowatorskie, że innym wydaje się głupie, niedorzeczne, nieosiągalne. Ja w Ciebie wierzę. Jeśli będziesz potrzebował pomocy, to śmiało. Dzwoń, pisz, będziemy się motywować, uczyć wyznaczać cele, posuwać się naprzód. Jeżeli możesz podziel się z nami swoimi

wspaniałymi marzeniami.

Ja mogę zacząć pierwsza. Cel pierwszy: schudnąć 13 kg :). Cel drugi: podwoić swoje zarobki do końca 2016 roku (stałe wpływy na konto 🙂 ). Cel trzeci: spędzać czas z rodziną, a nie obok rodziny i mobilizować do tego wszystkich członków mojej rodziny :). Cel czwarty: zadbać o zdrowie swoje i mojej rodziny (zaległe badania moje, mobilizacja męża i rodziców do zrobienia badań i odwiedzenia kilku lekarzy specjalistów, np. stomatologa :)). Tak naprawdę te cele nie mają swojej hierarchii, wszystkie dla mnie są ważne.

Zapisz wszystko na kartce

lub w kalendarzu, niech nie będą to tylko życzenia w Twojej głowie. Patrz na nie codziennie i działaj. Każdy mały krok prowadzi Cię coraz bliżej zrealizowania każdego pragnienia. Tylko nie bój się wystartować. Jeden mały krok, spacerek, a później biegiem do mety. Tam czeka nagroda.

ZREALIZOWANE MARZENIE, TWÓJ CEL.

Mam dla Ciebie jeszcze jedno

wyzwanie,

które na pewno poprawi Ci humor. Każdego dnia znajdź jedną pozytywną rzecz, która się wydarzyła, zapisz ją na kartce i wrzuć do słoika lub stwórz sobie zeszyt z pozytywnymi zdarzeniami. Chwal tam siebie, swoje osiągnięcia. Każda mała rzecz powinna Cię cieszyć. Nie musi być koniecznie związana z Twoim celem, ale może 🙂 (np. odmówiłam dzisiaj kawy z bitą śmietanką :), zrobiłam zakupy, na których zaoszczędziłam 14%, spędziłam cudowną godzinę z dziećmi grając w Farmera). Jeśli kiedyś dopadnie Cię chandra, to otwórz zeszyt lub wyjmij karteczki ze słoika i sprawdź jakim

WSPANIAŁYM CZŁOWIEKIEM JESTEŚ.