Karta Dużej Rodziny – Podsumowanie lutowego szaleństwa

Karta Dużej Rodziny – Podsumowanie lutowego szaleństwa

Luty…

dla mnie skończył się dzisiaj. Przynajmniej jeśli chodzi o rozliczenia finansowe. Od przyszłego miesiąca powracam do dobrych praktyk zapisywania wszystkiego w budżecie domowym. Wszystkie wpływy i wydatki zapisane w jednym miejscu. Dzięki temu będę mogła określić dokładnie ile zaoszczędziłam dzięki Karcie Dużej Rodziny i innym programom lojalnościowym. Chętnie się tymi wiadomościami z Wami podzielę.  A w tym miesiącu mogę Wam przedstawić jedynie moją przygodę z Carrefour. Tak naprawdę szaloną przygodę :).

Dlaczego szaloną?

Po pierwsze dlatego, że w lutym w Carrefour trwała akcja “Szalona Piątka”. Polegała na oddawaniu nam pieniędzy!!! Jak to? Tak to: wystarczyło zrobić zakupy 5 razy w czasie obowiązywania akcji i za jedne z nich (najtańsze), oddawano nam pieniądze w postaci e-bonu (do wykorzystania na kolejne zakupy w Carrefour oczywiście). Można było robić zakupy częściej ;), za każdą wielokrotność piątych klienci dostawali zwrot kasy. Udało Wam się coś zaoszczędzić? Pochwalę się, a co, ile udało mi się zaoszczędzić w tym miesiącu :).

Na początku miesiąca,

od razu po wyjściu gazetki promocyjnej, rozpoczęłam planowanie wydatków. Założyłam, że wydam bardzo dużo pieniędzy i to mi się udało :)! W związku z tym, że tak zaplanowałam, to musiałam także pożyczyć z mojej osobistej Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej w postaci mojego brata i mojej koleżanki. Mam to szczęście, że tam oprocentowanie wynosi 0%. Postanowiłam zrobić mega zapasy: pieluch (jest ich tyle, że wystarczą chyba już do zakończenia pieluchowania), kaszy, mąki, cukru, kaszek i mleka dla młodego, makaronu, papieru toaletowego, ręczników papierowych, proszków do prania, różnorodnych płynów do czyszczenia, mleka, wody, olejów, przypraw i innych tego typu rzeczy (takich, które się nie zepsują :)). Ufff… w miarę napisałam na co wydałam :). A teraz napiszę ile.

A jest tego trochę…

Zrobiłam zakupy w sumie piętnaście razy. Co oznacza, że trzy razy zwrócono mi za zakupy. I nie oznacza też to, że byłam 15 razy w Carrefour. Czasami dzieliłam swoje zakupy. Posiadałam karty do rejestracji wydatków na 400zł, 100zł i 50zł. Czyli po pierwsze wydałam około: 5x400zł, 5x100zł oraz 5x50zł, co daje niebanalną sumę 2750zł. A ile otrzymałam zwrotu? Po pierwsze z “Szalonej Piątki” za wszystkie otrzymałam z powrotem: 400,24zł plus 101,03 plus 50,12zł (551,39zł). Po drugie Karta Dużej Rodziny pozwoliła mi uzyskać e-kupony: 5x40zł, 5x10zł i 5x5zł (w sumie 275zł). Do tego muszę jeszcze doliczyć zysk w postaci Cashbacku, dzięki bonom zakupionym przez program lojalnościowy Lyoness. Cashback w tym przypadku wynosi 4%, czyli 110 złotych wpłynęło na moje konto bankowe. Do tego jeszcze 6 Shopping Points, które będę później mogła wykorzystać na zakupy na dużo korzystniejszych warunkach u partnerów handlowych Lyoness (każdy Shopping Points jest warty dla mnie między 25zł a 40zł). Czyli licząc nawet po 25 złotych, uzyskałam kolejne 150 zł.

Podsumowując,

wydałam w Carrefour 2750 złotych, a wróciło do mnie pod różną postacią 1086,39 zł. Co oznacza, że

kłamałam

we wpisie, który informował o lutowej “Szalonej Piątce”. Pisałam tam o możliwości zaoszczędzenia na poziomie 34%. A ja w tym miesiącu w Carrefour zaoszczędziłam 39,5%. Takie zakupy uwielbiam!!! Tym bardziej, że w marcu nie wydam tego wszystkiego co zyskałam z powrotem. Dlaczego? Bo potrzebuję teraz tylko niewielu produktów spożywczych, gdyż w większość rzeczy zdążyłam się zaopatrzyć. Podejrzewam, że dwa miesiące mam spokoju w wydawaniu pieniędzy w hipermarkecie. Niektóre moje zakupy zostaną pewnie do kolejnej Szalonej, która mam nadzieję już w październiku.

Planowanie

jest trudne i czasochłonne. Ale tylko na początku! Później wchodzi w krew i inaczej już nie potrafisz! Nie oznacza to wcale, że zostajesz bez polotu, bez kreatywności. Oczywiście czasami daję się ponieść “flow”. Ale moja świnka skarbonka mnie kocha, ja kocham ją. Jak się kogoś kocha, to przeważnie w jakiś sposób mu się to okazuje. Ja po prostu moją świnkę karmię :).

Tak naprawdę

Karta Dużej Rodziny

zmobilizowała mnie dodatkowo do tego, żeby odzyskiwać jeszcze więcej pieniędzy z moich zakupów. Jeżeli masz podobnie, to proszę podziel się z nami swoim doświadczeniem :). Z góry dziękuję Ci za to serdecznie!!!